Seks w ciąży - tak czy nie
Marcin Kowalski
Często w... mózgu (bo seks ma swoje źródło w mózgu, a wszystkie inne organy, także płciowe, tylko wykonują jego polecenia). Irracjonalny lęk o dziecko powstrzymuje kobiety przed podejmowaniem współżycia. Irracjonalny dlatego, że maluchowi (dodajmy jeszcze raz – takiemu, który w brzuchu rozwija się „podręcznikowo”) nie może się nic złego stać. Jest chroniony, pływa sobie w płynie owodniowym, a podrygi kochających się rodziców odczuwa jako przyjemne kołysanie.
Łóżko? Spać!
To, co odstręcza kobiety od seksu, to często zwyczajnie złe samopoczucie. Przyszłe mamy w pierwszym trymestrze są senne i ciągle zmęczone, mają mdłości i inne dolegliwości, które odbierają im siły witalne. Efekt? Nie chcą się kochać. Seks i pieszczoty są ostatnią rzeczą, o jakiej myślą. Drugi trymestr (środkowe trzy miesiące) to zazwyczaj koniec wspomnianych problemów.
Taaaki brzuch!
Jednak właśnie w tym czasie kobiety gwałtownie „rosną”. I tu dochodzimy do trzeciego problemu, który ma wpływ na ich niechęć do kochania się. Wielu mamom wydaje się, że są nieatrakcyjne. Uważają, że bez talii, z dużym brzuchem, już nie tak gibkie, nie podobają się i nie są seksowne dla swoich partnerów. Zapewnienia, które większość z nas składa, że dla mężczyzny nie ma seksowniejszej kobiety niż matka jego przyszłego dziecka, na niewiele się zdają, choć nie wolno ustawać w próbach.
Zobacz wszystkie serwisy



